Skocz do zawartości

Najbardziej lubiana zawartość


#84338 Mazda RX-7 FD 13B-REW '92 LHD Europa

Napisane przez jes123 w 15 wrzesień 2017 - 18:28

Witam.
Długo zabierałem się do napisania tematu bo po prostu mi się nie chciało :) no ale już to auto posiadam z 8 lat to by wypadało. Zwłasza że w tym roku auto przeszło konkretną metamorfozę

sporo informacji będę starał się umieszczać na profilu, tutaj niestety dość ciężko się umieszcza zdjęcia

https://www.facebook.com/biedarx7/

 
Opis:

Mazda rx-7
Rok: 1992
Silnik: 1,3 239

 

Co zrobione:

- nowy lakier (oryginalny montego blue)
- regulowana zawieszenie mazdaspeed (wysokość oraz twardość)

- felgi ssr sp3 18"

- dokładka przedniego zderzaka '99 spec

- halogeny (w oryginale mazda ich nie posiadała)

- cała zwiecha w poliuretanach

- masa wymienionych starych i zniszczonych elementów wnętrza i elementów zewnętrznych na nowe oem mazdy tj. klamki, uszczelki, ramiona wycieraczek, szyba czołowa etc.)

- nowy cały układ klimatyzacji wraz z czynnikiem (mój model miał ten stary)

- wydech i tłumik końcowy z wersji jdm (thx piotruś)

- emblematy z nowym logo mazdy

- no na koniec standard czyli mazda przeszła kompletny remont silnika ^^

 

Trochę historii (przewiń dalej jeśli nie chcesz czytać):

Do kupna mazdy rx7 zbierałem się w sumie od 2000 roku. Sama marka mazda wpadła mi w oko w sumie trochę dzieki ojcu, który bardzo dobrze wspominał swój model 626, trochę też przez pierwszą część gry need for speed (uwielbiałem jeździć w grze właśnie zółtą mazdą rx7). Prawdopodobnie to sprawiło że zacząłem w internecie szukać różnych informacji na temat mazdy ... no i trafiłem na pewien artykuł na stronie MotoMagazynu: "Mazda RX-7 (FD) - wampir z Wanklem"  - tak do dzisiaj pamiętam tytuł, a sam artykuł znałem prawie na pamięć (czytałem pewnie z 50 razy).

Tutaj macie jego kopię na stronie klubu mazdaspeed: http://www.mazdaspee...mpir-z-wanklem/

... i jestem pewny że to ten artykuł sprawił że zacząłem bardzo pożądać mazdy rx7 III generacji.

 

Jednak był 2001 rok i bardzo ciężko było sprowadzić takie auto z zagranicy (wtedy były cła, podatki etc.), a w polsce ten model był ciężko dostępny. Zresztą sam koszt rx7 był dla mnie jako dwudziestoparolatka nadal bardzo wysoki (ok 30.000-40.000 + opłaty z tego co dobrze pamiętam) i niestety nie miałem aż tyle kasy (miałem coś koło 16tys.).

.... więc kupiłem mazdę 626 z 1992 roku z comprexem na pokładzie, jednak w 2004 weszliśmy do unii znieśli cło i inne opłaty więc szybko pojechał do niemca i kupiłem mazdę mx-6 2.0 z 1993 roku.

 

.... jednak cały czas przeglądałem ogłoszenia i śliniłem się na rx7.

 

Pamiętam w 2004 roku w Bydgoszczy w pewnym komisie  (to było jakieś 2-3 miechy po tym jak kupiłem mx6), zobaczyłem pierwszy raz w życiu na żywo czerwoną rx7 LHD. Wsiadłem, odpaliłem to była wtedy dla mnie magiczna chwila. W 2004 roku handlarz cenił ją na 62 tys zł, nie pamiętam w jakim była stanie czy to była europa czy też usa .... czy była ulepiona. Pamiętam tylko, że wsiadłem, odpaliłem i nacisnąłem lekko pedał gazu wtedy cała buda się zatrzęsła, a silnik wydał taki specyficzny ryk, tak wtedy już wiedziałem "muszę mieć to auto!"

Niestety nie było mnie na nie stać .. jakieś 2 miechy wcześniej wydałem ciężko uzbierany hajs w wysokości 22 tys na mazdę mx6 :)

 

Lata od 2004 roku przeznaczyłem na przeglądanie allegro, otomoto, mobile.de i fapaniu na ogłoszenia z mazdami rx7. W międzyczasie kupiłem mieszkanie wykończyłem je ... jednak cały czas szukałem tego auta. Ceny u szkopa niestety były wysokie, na rx7 trzeba było wydać ok 11-16 tys euro (w przeliczeniu na PLN było to nadal ok 50-60 tys zł, pamiętajcie 2004-2008 był nieco wyższy kurs euro do pln), szczerze po cichu liczłem że cena tych aut lekko spadnie - nic z tego!

Jako że uświadomiłem sobie że jednak ciężko mi będzie kupić rx7 za taki hajs od  szkopa, zacząłem się łamać i pomyślałem "być może kupię angola i zrobię przekładkę". Na podobny pomysł wpadł w tym samym czasie Piotruś i kupił czerwoną mazdę rx7 fd rhd z krakowa (serio kilka dni zastanawiałem się czy jej też nie kupić). Pamiętam że jakiś czas po tym zadzowniłem do niego i zapytałem czy może też nie zrobić przekładki ... Piotruś kategorycznie powiedział że to jest gra nie warta świeczki, i że wyjdzie dużo więcej niż kupno oryginalnej lhd - i miał rację!

 

cdn.

 

02.jpg

04.jpg

05.jpg

03.jpg

01.jpg




#96846 Torowe R3 Stolara

Napisane przez Gronek w 11 listopad 2018 - 10:09

Dobrze to może technicznie bo widzę że wielu ciekawi temat. Żeby nie wzbudzać nie potrzebnych emocji to z mojej strony suche fakty.
W silniku był wycięty street port pasujący pod szablon racingbeat na wszystkich wydechach oraz na gornych portach plyt zewnetrznych. Na srodkowej plycie porty dolotowe byly nie ruszone. Zawory APV które regulują otwarcie górnych portów zewnetrznych płyt były za mało podcięte i w rezultacie nie otwierały do konca tego co zostało powiększone czyli tak jakby nie bylo wogóle portigu na tych kanałach. Realnie do zmiany doszło tylko na wydechach. Awarią silnika był uszczerbek głównego apeksa. O ile wiem był to atkins i nawet by pasowało wymiarami pod atkins. Nic tu dziwnego bo te części nie nadają się do użytku torowego i tak właśnie kończą po dłuższych interwałach torowych. Niska moc prawdopodobnie wynikała z bardzo niskiej kompry ale tutaj winą nie można obarczać sposobu złożenia tylko jakość części Atkinsa, ktòra w ostatnich dwoch latach spadła wręcz dramatycznie. Sam się na nie naciąłem i w ramach akcji serwisowej wzywaliśmy kilka aut i wymienialiśmy to na nasz koszt. Czesci te zaorały także środkową płytę, ktora aktualnie jest wymieniona. O spadku jakości Atkinsa możecie poczytać w necie. Jest tego masa.
Obecnie porty oraz zawory będą obrobione w kształt i wymiar sprawdzony na moim aucie i tak samo ma się sprawa z doborem uszczelniaczy. Powinno to podać około +25-30 koni do serii.
Proszę o wstrzymanie się od niezdrowych napinek bo niestety użytkowanie torowe oraz przygotowanie auta do tego wymaga doświadczenia a i to nie zawsze wystarcza żeby wszystko przewidzieć.
Przypomnę tylko że nie raz pomimo sztabu inżynierów oraz kosmicznej technologii nawet bolidy F1 potrafią odmowić posłuszeństwa i nie dojechać do mety.
Na pocieszenie powiem wam, także dokonaliśmy modyfikacji która okazała sie klapą z powodu zposobu obróbki u podwykonawcy. W chwili obecnej mamy przygotowane części ktore wymienimy i myślę, że stolarowòz będzie wtedy gotowy do walki...
Taki sport
Daj boże żeby każdy kto wchodzi w wyścigi oraz modyfikacje miał takie podejście i świadomość ryzyka jak Stolar.
Tyle
Peace... Stay rotary


#83683 Mazda RX8 K20K - DailyCar

Napisane przez THX911 w 04 wrzesień 2017 - 20:40

Ostatnie trzy miesiące ciężkiej pracy w każdej możliwej wolnej chwili przynoszą efekty. 
Dziś był ten dzień kiedy przyszło sprawdzić czy wszystko dobrze poskładałem, a nowe części się spiszą 
i silnik przyjmie na klatę jeszcze troszkę mocy 1f603.png :D
Od rana duży stres, brzuch ściśnięty, czy wytrzyma, czy nic
nie wybuchnie, a może nie będzie trzymał boosta.

Efekt możecie zobaczyć poniżej - wszystko dobrze poszło - 
Z początku problemy z trakcją - trzeba było go spiąć też od dołu.

Przy okazji hamowni Mazda wleciała na wagi żeby zobaczyć jak swap psuje rozkład masy - auto w pełni wyposażone z pełnym bakiem i akumulatorem z tyłu po prawej. Wiadomo masa poszła w górę przez wysokość silnika i ciężki kompresor - ale myślę że zawieszenie to po części 

naprawia. Do tego jak wpadnie jakaś rozpórka, może grubszy stab jak się zmieści. Póki co jest dobrze. 

Jak ktoś kiedyś był seryjnym wanklem na wagach z chęcią bym zobaczył rozkład masy. 

 

Moc przy 0.9 bara - potencjał kompresora jest większy ale na razie wystarczy tego 1f603.png :D Szczególnie że słupek seria nawet nie odprężony więc już mu musi być ciężko.

RX8_engine_done.jpg

RX8_K20Z4_Supercharger_366KM.jpg

wykres_hamownia_k20z4_supercharger.jpg

21392732_1473446266025870_1555632159_o.jpg

21363283_1473446232692540_1696803726_o.jpg

 

Także tak wygląda ciemna strona RX8K20K!

 

Dziś RX zawitał też do jaskini prawdziwych Rexów :D 

Tak było! 

TakBylo.jpg

 




#75587 RX-7 FD3s INNOCENT BLUE - Pure JDM

Napisane przez Boris86 w 12 marzec 2017 - 01:54

Jako że po dwóch latach udało się skompletować większość detali które nie dawały mi spać i autko już na polskich tablicach wyjechało na Łódzkie ulice to oficjalnie proszę poznajcie moją:

Mazda RX-7 FD3s Type-R1 ,
13B-REW

 

 
Modyfikacje:
Street Porting, silnik złożony na komponentach Atkins Rotary

Duży front Inter cooler z dedykowanym orurowaniem z aluminium – czeka na założenie

3 rzędowa chłodnica wody dedykowana i silikonowe wężę – czeka na założenie

Wydech przelotowy

Pompa Walbro

ECU z programem RE-Amemiya i Top Fuel Racing – czekają na założenie

Doloty i filtry powietrza Apex’i – Czekają na założenie

BOV – Apex’i – Czeka na założenie

Zegary: AFR Innovate
Boost i EGT Delphi

Sprzęgło spiekowe  i 100% szpera

Poliftowy lakier Innocent Blue

Koła:
17x8,/9,5 Volk Racing C ultra z oponami Bridgestone.

Wnętrze w pełnej czarnej skórze
Konwersja z 4 osobowego na 2 osobowe

Kokpit w lakierze Piano Black

Radio 2 Din ALPINE


Dane aktualne: 
Na Setupach porównywalnych do moich zbiorów Hamburgery i Kwitnące Wiśnie pokazują z takiego silnika okolice 350KM, czas pokaże co tu wyjdzie.

Plany: 
Dopieścić do granic możliwości.

Krótki opis:
Cytując inżynierów i designerów Mazdy z początku lat 90:
„Naszym zadaniem było zbudować najlepszy sportowy samochód świata, to jest nasza definicja tego zadania.”

Dlaczego to auto: 
Większość z nas żuło gumy Turbo, większość grało w Gran Turismo, ja do tego jestem zarażony Mazdą.  To dla mnie najseksowniejsze auto świata.
Połączenie perfekcyjnego  i ultra-ponadczasowego designu nadwozia
i performance’u którym Japończycy w TougeBattel Hot Version nadal pokonują wszystko co powstanie w świecie tuningu.
Dla mnie „sam sos” jeśli chodzi o JDM, Esenscja. Auto nie pozostawiające złudzeń jakiegokolwiek chodzenia na kompromisy. Absurdalne i w tym absurdzie fenomenalne. Auto jak tatuaż na czole „I’m Petrolhead”
Ogromnie się cieszę że udało mi się znaleźć egzemplarz tak zdrowy i z takim potencjałem.
Mamy ich w Polsce około 50szt.



Zdjęcia by: 
Jędrek Soliński i Kacper Lewandowski

Autko jeszcze przed detalingiem  i finalnym złożeniem, ale coś tam już sobą reprezentuje :)

Załączone miniatury

  • jds_0167_33237295431_o.jpg
  • jds_0148-edit_33237297881_o.jpg
  • jds_0186-edit_33237302321_o.jpg
  • 32551585483_d96db3240d_k.jpg
  • 33238329441_48d2789541_k.jpg
  • 32551631663_4687b5c1b3_k.jpg
  • 33238282651_6f2c34b3fd_k.jpg
  • 33210471132_7a6958b638_k.jpg
  • 33238269681_28ff9cb960_k.jpg



#72994 Turbo Kolejny temat dla ludzi w temacie

Napisane przez dmk01 w 09 styczeń 2017 - 22:47

W zasadzie miałem nic nie napisać, ale trochę podzielę się moimi przemyśleniami.

 

Pierwsza sprawa to budżet 30 tys. jest moim zdaniem bardzo skromnym budżetem jak na tłokowca, o wanklu nawet nie wspominając. Turbienie rzędowej 4-ki mazdy (BP4W) to niby żadne wyzwanie, ale z własnego doświadczenia wiem ile to kosztowało (ostatecznie). Pierwszą iterację pewnie dałoby się zrobić poniżej 20 tys. (niektórzy nawet w 10 się zamykają), ale gdyby korzystać wyłącznie z nowych i markowych części, to 20 tys. robi się bardzo małym budżetem (przyzwoita turbina to okolice 5 tys., dalej wymieniać nie będę kontynuował).

 

Problem polega jednak nie na samym turbieniu silnika, budowaniu, itd., ale na dalszej eksploatacji i przede wszystkim tym, co wyjdą za "babole" przez pierwsze 100, 200, 500, 1000 itd. km. Oczywiście większość się nie przyzna że cokolwiek wyszło, ale powiedzmy sobie szczerze - od cieknących (oby tylko takie awarie!) węży po krzywe korby, dziury w tłokach czy kolejne remonty świeżo złożonej jednostki. Wystarczy jeden malutki błąd i cały budżet można śmiało podwoić. Czasu i nerwów na pieniądze zamienić się nie da, dlatego rozpoczynając taki projekt albo trzeba się pogodzić, że to bezzwrotna inwestycja, albo oswoić się z myślą, że ten "projekt" będzie z nami żył do końca swoich dni zapewne.

 

Z reguły studzę chęci "turbienia" MXów jednym zdaniem: "jeżeli chcesz zamienić bezawaryjne auto, na projekt który będzie się ciągle psuł, to zrób to!". Problem polega na tym, że na etapie zbierania części i pierwszej fali podniecenia wszyscy pukają się w czoło i wychodzą z założenia, że to złośliwe gadanie i co może pójść nie tak, skoro tyle już takich aut dostało turbinę i ma się dobrze. Później przychodzi pierwsze przekroczenie kosztów, trochę większe i... udało się złożyć! Stroimy... daj Boże żeby wszystko poszło dobrze... udało się, auto jeździ! Mija pierwszy tysiąc, drugi.. nagle auto zaczęło dymić. Szukanie, pomiar kompresji, oglądanie świec, wszystko w normie. Oj, turbina puszcza olej. Ale jak to? Ten używany Garrett który ma pewnie z 25 lat na chińskich łożyskach po 2000 puszcza olej? W obie strony? Niemożliwe! Wyrywanie turbiny, nowe uszczelki, szpilki, cały dzień roboty żeby wytargać i włożyć turbinę.. reklamacja odrzucona. No odrzucona, bo turbina była w regeneracji dawno temu i leżała na półce czekając na inne części. Kolejna regeneracja, już po znajomości jakieś 700-800zł. I tak ze 3 razy pod rząd, bo CHRA już trochę wymiary straciło wewnętrzne i sama wymiana uszczelnień nic nie daje. Nowa turbina? Sam koras 2500zł, cała turbina okolice 5 tys. No i problem mały, bo ślimak gorący jest identyczny ze starym, ale zimny już ma inne wyjście na IC i trzeba przerabiać. I od nowa sylikony, opaski, zakręty... neverending story, przysięgam!

 

A jak już dojdziecie do etapu, w którym auto naprawdę dobrze jeździ, wszystko jest zrobione w najporządniejszy sposób jaki potraficie sobie wymyślić okazuje się, że przekroczyliście równowartość auta kilkukrotnie i za całość moglibyście kupić 911 z podobnego rocznika w nienagannym stanie. Nie licząc oczywiście czasu, w którym mogliście zarabiać jeszcze więcej pieniędzy i kupować jeszcze droższe auta.

 

I pomimo wielu "success story" w Polsce jest taka dziwna tendencja do nieopowiadania i tym bardziej nieopisywania swoich niepowodzeń. Nie wiem czy ludzie się wstydzą, że popełnili jakiś błąd/dziadowską oszczędność, czy problem leży gdzieś indziej, ale bardzo rzadko ludzie dzielą się swoimi problemami szukając często odpowiedzi na swoje problemy "po kątach".




#71552 Wydłużenie żywotności 13b

Napisane przez Gronek w 02 grudzień 2016 - 06:33

Warto by odkopać temat bo jednak jest trochę do zrobienia przy silniku żeby poprawić mu kondycję. 

- katalizatora warto się pozbyć. Silnik wtedy łatwiej się opróżnia. O ile sprawny nie zagraża silnikowi to uszkodzony jest wręcz morderczy ponieważ spaliny nie wydostają się jak należy i silnik się "dusi" własnymi spalinami. Niestety coraz bardziej jest on egzekwowane przez prawo więc jak ma zostać to często należy zaglądać w kata. 

 

-podniesienie ciśnienia oleju.  Seryjnie RX-8 S1 ma 5,5 Bara. To bardzo malutko i łatwo jest doprowadzić do sytuacji kiedy film olejowy zostanie wyciśnięty i wał dotknie panewki. To bolączka większa tych aut niż uszczelniacze. Jak na to zaradzić. Wszystkie poprzednie RX7 miały prawie 8 barów podobnie jak i wersja poliftowa S2 i R3 gdzie mazda już zmądrzała i poprawiła wtopę.Aby to zmodyfikować można zakupić elementy np. Racingbeat i zrobić to samemu lub udać się do warsztatu, który to zamontuje. Ja osobiście przerabiam układ bez użycia tych elementów :)  

 

-płukanki komór spalania i częsta wymiana oleju. Olej i jego czystość ma tu kluczową rolę w utrzymaniu stanu uszczelnień. Oliwiarki pobierają olej z miski więc jeżeli będzie brudny i przepracowany to zasyfi nagarem gniazda uszczelniaczy. Płukanka regularnie stosowana może w znacznym stopniu przedłużyć życie usuwając nagar. Co do SOHN adaptera to jestem bardzo ale to bardzo sceptyczny ponieważ widziałem jak wygląda silnik po 30 tyś jeżdżony od nowości na tym . No powiem, ze housingi prawie agonia. Czemu ?  Seryjna omp wyprowadza olej pod ciśnieniem a sohn doprowadza olej grawitacyjnie. Jaki by ten olej nalany do zbiorniczka nie był to jednak będzie on gorzej wymieszany z powietrzem niż z normalnego układu. 

 

-Poprawki w ECU. W ecu możemy wbrew pozorom bardzo wiele . m.innymi podnosimy dawki oleju. Olej w RX8 podawany jest do komory spalania inaczej niż w rx7. Kiedyś było cięgiełko i lało sie tyle ile dało sie gazu. Teraz za dawki odpowiedzialny jest komputer.Mamy tam mapę podobną do mapy paliwa gdzie korekta jest po obrotach i obciążeniu. Dawki oleju na postoju seryjnie uwaga .....  zero. To daje obraz czemu prawdą jest, ze ostrzej jeżdżone silniki chodzą dłużej niż takie ciupane w korkach do 3 tyś obr. Po tej korekcie już nie musimy zastanawiać się czy lać "miksol" do baku bo dodatkowe smarowanie spełnia za nas komp.  Dalej możemy sterować zakresem pracy wentylatorów i tutaj włączamy je wcześniej. Silniki Wankla mają tendencje do wysokich temperatur więc im wcześniej będzie dmuchało tym lepiej szczególnie w korkach. Jest też możliwość usunięcia problemu wchodzenia na wysokie obroty po odpaleniu w zimne dni. To bardzo nie zdrowe kiedy auto wkręca się na ponad 2 tyś obr. a olej jeszcze nie wypełnił całego układu. 

 

 

Tym czasem lecę do pracy ale to nie koniec. Jeszcze tu sporo dopiszę w wolnej chwili (tych ostatnio mało :)   )

 

 

-




#61633 Przygotowanie samochodu na tor

Napisane przez Gronek w 07 kwiecień 2016 - 20:43

Co zabieramy
Plyn chlodniczy
Olej
Kompresor do kół
Reczniki pqpierowe
Rękawiczki
Ucha do holowania (na torze mają byc wkrecone... choć jedno)
Cos do mierzenia czasu... może być stoper zwykły
Gaśnica
Jeżeli bierzemy narzedzia to można zapakować np w kastę z budowlanego. Łatwiej wyjąć wszystko na raz z bagaja
Usuwamy z auta wszystro zbedne co bedzie latać po kabinie schowkach czy bagażniku a to co zostaje umocowujemy porządnie. Nikt nie chce sie przekonać co znaczy wpadający z pod fotela obiekt pod pedal hamulca.....

Trackday
Zawsze są iluś minutowe sesje a na początku zapoznanie z torem.
Zapoznanie z torem traktujemy jako zapoznanie i nie nak..rwiamy popisówy. Skupiamy sie na poznaniu nawierzchni bo potem na to czasu nie będzie.
Pomiedzy sesjami przed zawsze ale to zawsze sprawdzamy poziom oleju, płynów, stan opon (szczególnie od wewnątrz. Kontrolujemy czy tarcze dziwnie nie zmienily koloru. Dokrecamy koła przed kazda sesją. Jak coś jest nie tak to nie przyjmujemy, że. .. aaaa ch.j tam jakoś to będzie.
Każdy rodzaj opon nagrzewa się inaczej więc ciśnienie na starcie musimy wyczuć. Na zimnej oponie o ile nie mamy w kolach azotu proponuje zacząć or 1.5 bara. Jak się rozgrzeja moze pojawic sie nawet 2.5 3.0
Min 5 minut przed sesją odpalamy i grzejemy wóz. Przed pierwszą nawet wczesniej.
Poczatek sesji jedziemy spokojnie. 1 do 1.5 okrążenia . W ten sposob spokojnie doprowadzamy wszystkie podzespoły płyny i oleje do temperatury pracy. Pamietajcie że olej w skrzyni i dyfrze nie rozgrzewa sie na postoju.
W trakcie sesji nie pytujemy caly czs na pelnym ogniu. Przegrzejemy olej, opony, płyny klocki itd. Ogniem 2 - 4 okrążenia i robimy jedno na spokojnie. Tak zwane wychladzające.
Mamy stoper wiec monitorujemy czas sesji. Pod koniec zawsze jest okrążenie wychladzajace z urzedu ale warto zacząć wychladzac wóz wcześniej.
WAŻNE. Auto musi wychłodzić podzespoły i płyny w czasie jazdy. Tak jest zaprojektowane że. Chłodnice, tarcze, opony ... to wszystko wychłodzi pęd powietrza. Na postoju jest dupa. Tak gną sie tarcze i odksztalcają opony.
Monitorujemy temperature silnika i w razie skoku temperatury lub smrodu klocków nie zatrzymujemy sie w panice i nie gasimy. Zwalniamy i jedziemy spokojnie obserwujac temperature. Jak zgasimy przegrzany wóz to po pierwsze .... plyn nie krąży a tarcze nie wentyluja cie na postoju. Jak zobaczymy, że temperatura ciagle rosnie to wtedy zatrzymujemy i ewntualnie jak dalej nic to gasimy bo jest jakas buba. Przewaznie turlanie na luzie z włączonym silnikiem pomaga ale poza radami trzeba mieć uszy oczy i nosdrza otwarte bo to nie żarty.
Dziwne wibracje i stuki nie sa normalne.
To chwilowo tyle. Dosiąd
e to uzupelnie jeszcze.


#85301 Krakowska Madzia 2JZ GE VVT-I

Napisane przez Junior111 w 08 październik 2017 - 12:41

Dla zainterwsowanych 😁

Załączone miniatury

  • 22290000_310419709434069_2894448773930108005_o.jpg
  • 22291270_310416516101055_7700339833796087829_o.jpg



#95957 #allBlack RX-8 2016 1.8t

Napisane przez Sopel_XL w 04 październik 2018 - 13:56

Pierwsza przejażdżka za nami. Czekam jeszcze na dekielki i trójkącik w zderzak i myślę że będzie się dobrze prezentowała  B)

gallery_1715_57_519993.jpg

 

Autko już po geometrii i przeglądzie. We wtorek jedziemy na strojenie

gallery_1715_57_2116658.jpg

 

gallery_1715_57_1597355.jpg

 

gallery_1715_57_403127.jpg

 

Zająłem się też skrzelami

gallery_1715_57_412855.jpg

 

gallery_1715_57_111183.jpg

 

gallery_1715_57_1887800.jpg




#92276 Powrót do korzeni, RX-8 Grand Touring srebrna strzała vol. 3

Napisane przez zdu w 08 kwiecień 2018 - 09:56

Wracam do żywych... tzn. jeżdżących RX-8, egzemplarz od Karola, świetnie znany i opisany na forum.

Pierwsze wrażenia: lekki zamach i wydech Toyo to mega połączenie, nie spodziewałem się, że będzie się tak pięknie wbijać na obroty, no i ten dźwięk przy redukcji, bajka. Wczoraj zrobione 280 km z bananem na mordzie :D

Dokładniej opiszę i wrzucę zdjecia jak ogarnę prawy błotnik, tak jak opisywał Karol, tragedii nie ma wystarczy zamienić element i wypolerować drzwi + zająć się kilkoma drobnymi elementami na klapie bagarznika i przy tylnym lewym nadkolu.

Witajcie z powrotem rotarianie! :D

Wysłane lisem poleconym


#92137 R3 Conversion RX-8 - G0 MLODY

Napisane przez mlody w 05 kwiecień 2018 - 14:04

Znalazlem w koncu chwile.

 

Re-Amemiya carbon grill i nakladki na przeciwmgielne zalozone. 

 

Jeszcze tylko lampy oddac do poprawki, przyciemnic i carbon brewki juz czekaja.

 

GR6NbR.jpgUa7rcL.jpg




#91802 RX8 Time attack Track Car dla Syna inie tylko by REVService

Napisane przez Gronek w 29 marzec 2018 - 07:52

Jako że mija rok, młodemu idzie coraz lepiej a auto zaorało mi całą łąkę to przyszedł czas na koniec projektu łąkowego. Jak zauważycie temat zmienił tytuł i niebawem będziecie musieli patrzeć w lusterka na trackdayach bo moze was atakować 13 latek w RX-8 :)  

Na razie zbieramy graty i podzespoły. Silnik sprawuje się wyśmienicie więc tutaj nie zaglądamy.  Jedyny fakap jaki sie stał to młody zanurkował w wielka kałużę i potok błota chyba załatwił komputer bo nieustannie wywala błąd OMP i kilka innych. wiązka i podzespołuy sa ok więc tylko przeprogramować komp, których mam na półce ze 20 :)  To akurat nie problem :)  

Wóz bedzie poruszał sie na lawecie a wnetrze bedzie przystosowane od a do Z pod mojego syna.  na 80% wjedzie klatka.

Kubeł jest, szelki sa tylko jeszcze czekamy na termin z klatką.  Zawieszenie i układ napędowy zostaje seria. Z czasem jak Małolat bedzie nabierał wprawy to bedziemy autu dodwali punkty performansu :)   

Na razie tyle :)  




#89675 Paweł Gołembiewski - RX7 FB 1985r.

Napisane przez Paweł.Gołembiewski w 27 styczeń 2018 - 16:47

Cześć :) Tak jak pisałem w przywitaniu, u mnie historia z RXami jest dosyć zakręcona. W zeszłym roku przeglądałem sobie internet i przypadkowo trafiłem na to zdjęcie. 
 

19221745_1545871742154856_6811098499694995516_o.jpg

 

Coś mnie w nim tknęło. (o! zaczekaj, zobacz tą linię! Chwilę po: co? takie ułożenie świateł. hmm, wloty na dole zderzaka... itd.) Odkrywałem ten samochód, a było co odkrywać. Ten kto go zaprojektował jest geniuszem, pomyślałem. 

Trudno było zapomnieć, więc któregoś następnego dnia z ciekawości wszedłem na jeden z portali ogłoszeniowych i patrzę - jest - taka sama - biała. Ciekawe jak brzmi silnik? Samochód akurat był w Warszawie. Od myśli do telefonu. Pełne zaskoczenie. Wszystkim. Dźwiękiem silnika (przelotowy wydech), obniżonym zawieszeniem (bilsteiny), stanem utrzymania (dobry!), pełną historią (przy tak starym aucie), przebiegiem (60 tys. mil), prowadzeniem (inny świat, dziś nie ma takiej motoryzacji)... Jaki miałem wybór. 

Takie foto zrobiliśmy przed wzięciem się za doprowadzani samochodu do ideału.
 

---.png

 

Poza tym, że przejrzałem samochód zgodnie z moim standardem mechanicznie (praktycznie wszystko), to też wzięliśmy się za nie od strony wizualnej. To długa osobna historia, którą zamieszczę niebawem na fb. Dość powiedzieć, że z dobrze utrzymanego matowego samochodu zrobiliśmy takie coś:

DSC_5513_michal-bazala.jpg

 

DSC_5542max.jpg

 

DSC_5552max.jpg

 

Z wieloma z Was się znamy, więc albo widzieliście ten samochód, albo zaraz zobaczycie na zlotach, spotach czy przy okazji Pucharu samochodów z silnikiem Wankla. 

WG0_0498_PS_1900px (1).jpg

 

Jeszcze jedno ujęcie:

 

WG0_0474_PS_1900px.jpg

 

Aha, bym zapomniał napisać detale techniczne:

RX7 z 1985 roku (były produkowane 1979-1985), z silnikiem 12A, z zakręconą historią > pochodzi z USA (dzięki czemu ma dwa siedzenia, co było typowym tam rozwiązaniem; dzięki temu pochodzeniu ma też burgundowe wnętrze), ale jako nowe zostało sprowadzone do UK, gdzie jeździło w rękach reżysera (wiele nie najechał, ok. 40k mil). Pewnie chcecie zobaczyć te burgundowe wnętrze...

WG0_0458_PS_1900px.jpg

 

Potem miało w PL dwóch bardzo dbających właścicieli i trafiło do mnie jako do trzeciego. Czego dwaj mega dbający poprzednicy nie ogarnęli, to ja zrobiłem. Nie wiem czy to brzmi nieskromnie, absolutnie nie mam takiego zamiaru - na samym lakierze i renowacji spędziliśmy ponad 200 godzin w Cavallo Nero, naszym dziale detailingu (jak ktoś chce mieć podobne działania na swoim RXie, to zapraszam, osobiście zadbam o perfekcyjny wynik). Po tylu latach bez profesjonalnego dbania, uwierzcie, było co robić. Zobaczcie jak krwawił po wampirze:

WP_20171013_15_51_06_Pro (2).jpg

 

Te prace planowałem zrobić o wiele później, ale przyspieszyła je sprawy prośba z Mazdy Polska bym wystawił ten samochód obok Mazdy Cosmo (sic!) na targach w Poznaniu.

23192125_1711032405575999_1260096981_of.jpg

Technicznie idealnie sprawny, jest czystą serią poza pewnymi modyfikacjami już wspomnianymi. Dodatkowo ma przełożone zawieszenie z najwyższych wersji GSL-SE, czyli wentylowane hamulce tarczowe na wszystkich kołach, oryginalną szperę płytkową 2way, przewody hamulcowe w oplocie stalowym. Poza tym fabryczny j-specowy gaźnik nikki. Wspomniany przelotowy wydech z El-tecu. W moim zakresie zrobiłem jeszcze antykoryzyjne zabezpieczenie podwozia - wiadomo licho nie śpi ;) Długo by jeszcze pisać, a nie chcę Was zanudzać, jak będziecie mieli pytania, chętnie odpowiem :) Tak jak rzuciłem - jazda takim samochodem to przeniesienie się do innego świata. Brak wspomagania. Wrażenia jakich nie dostarczy żaden inny samochód. Wszak ta RX7ka zdobywała wiele lat z rzędu pierwsze miejsce w wyścigach producentów IMSA/GTU... Dziś znajomy, który się ściga na FB w rajdach mówi, że dzięki lekkiemu nadwoziu i sprawności samochodu wygrywa z 200konnymi porsche z tego okresu.

Wysiadać się nie chce  B) 

WG0_0503_PS_1900px.jpg

Jakby komuś było mało, dorzucę jeszce dwie foty:

22290968_1859092454108358_792832317_o.jpg

 

RX7III.jpg

Taki początek większej przygody z Wanklami... 
Co tam się działo dalej w przygodzie z Wanklami? Szukałem RX8: http://forum.rxklub....reloaded-2006r/

Dobrego dnia!

PS. Dziękuję za te wszystkie super zdjęcia: White Grizzly, Michałowi Bazała, Grzegorzowi Wielickiemu, Kamilowi Pawlakowi oraz Arkadiuszowi Dalakowi!




#74663 RX8 Gronkomobil Winning Blue Track Car

Napisane przez Gronek w 26 luty 2017 - 10:30

Tak to lata :)  

 

Co wy na jakiś zlot w przyszłym roku weekendowy w naszym ośrodku pod Giżyckiem ??  Jak by dopisało to jest slip którym można na jezioro wjechać i pou..erdalać bokami :)

IMG_2916.JPG

IMG_2928.JPG

IMG_2930.JPG

IMG_2945.JPG

IMG_2943.JPG




#208 Mazdaspeed RX-8 ;)

Napisane przez adamsud w 11 sierpień 2014 - 21:44

Gratuluję młody. Z perspektywy lat widzę, że zawitaliśmy na tej ziemi tylko po to żeby wychować potomstwo. A w tak zwanym międzyczasie trochę się pobawić zabawkami, choćby takimi jakimi są samochody :). A poza tym to faktycznie szacunek. Życie marynarza i strzelca plemników trudno pogodzić.




#85914 Maćkowa RX-8 :) (BHR, Exoticspeed..)

Napisane przez Melon w 22 październik 2017 - 15:15

Ostatnio przystopowaliśmy z modami i zrobiliśmy z kolegami sesję Mazdy. Oto efekty (wybrane zdjęcia)

 

7xAOAG.jpgQc6zAH.jpgE6QR3G.jpgXt2Byr.jpgg9AQnm.jpgeLJR1n.jpg4G2GlT.jpgv6M99M.jpgoJvYmb.jpgsI7xjY.jpg45i7kB.jpgZZJ0TK.jpg




#84982 Następny track day

Napisane przez Stolar w 30 wrzesień 2017 - 18:43

Całe podium w klasie Sport zajęły rx8. Tommy 1.52.3, ja 1.52.7 i Gedi 1.53.3. Jutro kolejna runda :) trzymajcie kciuki :)


#80193 Show IT Drive IT Track IT - rodzinna 8ka

Napisane przez TommyJr w 18 czerwiec 2017 - 23:26

Z cyklu TRACK IT...

 

Trzeba kochać swoje żony - na ostatni Race Day sprawiła mi taki oto komplecik kółek:

 

Eneki RPF1 18x9 ET35 - 7,7kg

Extreme VR2 R7 255/35/18 - mieszanka średnia, z jakiegoś powodu R9, czyli twarda niedostępna, tak samo jak rozmiar, który chciałem - 245/40/18. Ale wyszło zajebiście :)

 

Enkei_RPF1_Extreme_VR2.jpg

 

IMG_20170617_214048.jpg

 

IMG_20170617_130459.jpg

 

A skutek następujący:

 

2. miejsce w generalce

1. miejsce w RWD

1. miejsce na oponie drogowej (E)

 

IMG_20170617_160801.jpg

 

IMG_20170617_160814.jpg

 

 




#77886 RX8 Time attack Track Car dla Syna inie tylko by REVService

Napisane przez Gronek w 23 kwiecień 2017 - 10:09

Juniorowi auto podpasowało :)



A tutaj pani właścicielka :)



#73130 Rote Magdalene

Napisane przez solarisx w 15 styczeń 2017 - 02:19

Najpierw HISTORIA
 
Panie i Panowie... Kolega Wojtex16 napisał "Opisz autko w dziale nasze auta..." wiec postanowiłem opisać, Wojtex16 pewnie nie wiedział jak latwo moje "opowieści" zamieniaja sie w "bardzo dlugie opowieści". 
 
Ok, pewnie znacie już tą, te historie - deklinowane i permutowane na wszystkie możliwe sposoby - historie pt: "Jak to się stało ze jeżdżę RX8".
 
To trochę jak z moja Mama: 
- A znacie, dzieci, ta historie ... ? 
- Znamy Mamo!!! (doprawdy ja znamy...)
- ...aaa.... No to posłuchajcie...!
 
Wiec opowiem Wam ja zatem dzisiaj wieczorem jeszcze raz. Moze tej wersji jeszcze nie znacie :)
 
RX-8 zawsze mi sie podobała, ale żyła sobie gdzieś na pograniczach mojej świadomości. Ładne. Owszem. Ale za bardzo ekscentryczne. Co drugi je tuninguje i costam. Widziałem kilka potworków. Wiocha. No prawie jak CRX. Co prawda Klarkson wychwala ze to najlepsze auto jakie prowadził kiedystam, ale ten silnik jest co-naj-mniej-dziwny, a Klarkson to buc. Czasami. No moze jakbym miał znowu 17 lat... Ale ładne jest, trzeba przyznać. Nissan 200SX, 300ZX, Supra, RX7 - one jakoś zajmowały podium dziecięcych marzeń, RX-8 przyszła później jak juz zajety bylem doroslym zyciem, razem z 350Z ale 350Z nigdy mi sie nie podobał... a RX-8 podobala.
 
Poza tym gdzież mnie takie auto. Mnie. Poważnemu. praktycznemu człowiekowi. Takiemu który zawsze preferował kombi niz sedan, statecznemu tak bardzo ze moja Avensis D4D zaczęła wyświetlać 3-ke z przodu licznika kilometrów zanim zacząłem myśleć o zmianie. No wiec w każdym razie - wielce mi się ta Mazda podobała - ale gdzie mi tam do takich samochodów. 
 
Na dodatek mieszkam w Szwajcarii. No i mam GA (taki miesięczny/roczny bilet na cala komunikacje publiczna) i w sumie auta nie potrzebuje... 
 
No dobra ... czasem potrzebuje: żeby na weekend pojechać, przez Alpy, na druga stronę, albo do nimiec - ale nie gdzieś daleko w te nimcy, raczej blizej, albo do Alzacji - w sumie Alzacja to nimcy czy Francja ? ... Może sie szarpnąć na Włochy, ale bocznymi drogami bo autostrady Włoskie złe są, pełne Włochów...  Na weekend, z zona... Pojeździć... Zjeść kolacje gdzieś w malej knajpce, popatrzeć na widoki i pojeździć... 
 
Zwykle na te fanaberie pożyczałem auto z europcaru ale to byl szczyt bezduszności wobec tych samochodów z wypożyczalni i wobec budżetu domowego, wiec pewnego dnia kupiłem od szwajcarskiego przyjaciela za flaszkę (to opowieść na kolejny wieczór) oczywiście polskiej wódki Forda Focusa 1.8 benzyna. I jeździłem nim prawie dwa lata. I było to dobre. 
 
Dobre sie skończyło wraz z terminem badania technicznego. IDEALNY (Panie Pawle, I-DE-AL-NY) stan w Polsce okazal sie byc nieakceptowalną w Szwajcarii korozja progow i sanek silnika. Oddaliłem Forda (to opowiesc na ... a wiecie ) No i wykurzyłem sie - o ja niepraktyczny! Jak mogłem taki byle jaki samochód kupić - zatem w następnym kroku chciałem sobie kupić auto - cytuje tutejszy żargon: praktisch, mit MfK, mit Garantie, top Zustand. Kupuje, jeżdżę, niczym sie nie przejmuje.
 
Już powoli wyczuwacie co sie stanie, prawda ? 
 
Nie powiedziałem Wam. Właśnie skończyłem 40 lat. Mam fajna zonę. Oboje lubimy jeździć. Nie mamy dzieci. Żyjemy w kraju dobrych dróg i serpentyn. Czasem mamy gości wiec dwuosobowy odpada... 
 
W pierwszej iteracji odpadają wszystkie "normalne" samochody. Nie, no... miałem juz normalne... Golfa, Octavie, Vectre, Astre, Insignie i Avensis. Nie chce się przejmować i zajmować samochodem - owszem - ale może dało by rade się nie przejmować czymś fajniejszym niz Citroen ? 
 
W drugiej iteracji na shortliscie zostaje kilka 4x4 (niemrawo przekonuje sam siebie ze to praktyczny a zarazem nieco drapieżny wybór), zmęczone auta z olbrzymimi silnikami (o, na pewno jest fajnie mieć V8...), kilka sensownych, ale wciąż wielce normalnych. 
 
W zadanych kryteriach wyszukiwania i budżetu zaczynają sie pojawiać Mazdy RX8 - dla zasady obdzwaniam kilku sprzedających - raczej nie... raczej nie... zdecydowanie nie... leider lauft Motor noch nicht... mischt oel und wasser... motor defekt.... manchmal lauft nicht.... wenn warm ist startet sehr schwer... O! ten jest w miarę, no może ... Sprawdzam ... e nie, nie bardzo... Nie bardzo się ten samochód wpisuje w to co chce - zdecydowanie nie jest bezproblemowy, starzeje się, można wdepnąć na minę....
 
.... ma 4 fotele, napęd na tyl, 200+ mocy, .... a na dodatek jest taka prześliczna.... 
 
Sprawdzam dalej. Wyczytuje cały Internet. Konsultuje z ojcem ( Dziadek mial NSU ) Wyczytuje jeszcze więcej Internetu. Nienawidzę tego samochodu. W całej Szwajcarii jest podobno 3szt urządzenia do mierzenia kompresji - a juz wiem ze bez tego nie powinienem kupować. Jaja. No wiec raczej nie. 
 
Celuje w Opla Signum. 3.2. A co...
 
Znajomy znajomego - Steve - ogłasza ze sprzeda swoja Mazde RX8. Albowiem zona. Potrzebne auto dla córki. RX8 nie przejdzie, a to juz 3 auto w rodzinie. Chcą wziąć Mazda2 od dealera i oddać RX8 w rozliczeniu. Chyba ze ktos kupi. Bo żal oddawać. Bez sciemy. To ukochane auto Steve'a. Ale sprzedać trzeba. 
 
Dzwonie do Stramera i w ciągu następnych kilku dni przegadamy kilka godzin. 
 
Negocjuje ze Steve'em, wydziwiam, robię Rejtana. Jeżdżę próbnie, testuje, znowu negocjuje. Wymieniam ze Steve 64 maile. 
 
Koniec końców chce odpuścić. 
 
Zona wtedy bierze minie za ręce, patrzy mi w oczy i mówi : "Kup ja. Marzysz o niej."
 
Kupiłem ja - jak teraz do mnie dociera - za równowartość rocznego kosztu paliwa. Steve po prostu mi ja oddal. 
 
Kocham ja. Zone tez.
 
 
DANE
Model: RX-8 Revolution
Historia: Pierwsza rejestracja 01.2004 w Niemczech. Pierwszy właściciel oddal ja w rozliczeniu i wziął McLarena F1. Serio. Salon McLaren sprzedał ja Steve'owi przy przebiegu 22k na koniec 2005. Ja kupiłem od Steve'a z przebiegiem 137k w 2016, z kompletem faktur od 2004 na każdy, każdy jeden serwis. Garażowana, serwisowana wg zaelcen ASO Mazdy w Szwajcarii ( czytaj : cos budzi wątpliwości ? wymieniamy na nowe z katalogu)
Kolor: Czerwony. Po prostu czerwony :) No dobra... 227A Velocity Red Mica
Moc : 170KW
Skrzynia 6 biegowa, manual
Audio Bose, Navi
 
Przebieg: 137k
I to, co Was, koledzy, pewnie najbardziej podnieca - kompresja
6.1 / 7.0 @ 250rpm
W tej kolejności. Mierzone 2x urządzeniem Mazdy u Stramera. Właśnie taki wynik. Nie inny. Przebieg w momencie pomiaru : 139k. Bez remontu. 
 
Felgi i opony : 
- OEM 18'' z letnimi Nankang 225/45
- Ronal 17'' z zimowymi Pirelli 235/45
 
MODYFIKACJE
- Dywaniki ładne do RX8 dedykowane od teściowej. W prezencie. Z Allegro.  
- Piesek z kiwającą główką się. Zamontowany profesjonalnie na klapce od isofixa. Tez w prezencie. Zdjecie wysle pozniej bo literlanie dzisiaj montowalem.
- koszulka z logo "Mazda" dla kierowcy. T-Shirt. Tez prezent. 
 
OD ZAKUPU ZROBIONE (u STRAMERA - POLECAM!!!!!)
- hamulce przód wymiana komplet
- hamulce tył rozebrane, przeczyszczone 
- łączniki stabilizatorów wymienione komplet
- miska olejowa (dla ciekawych : bez śladów panewek w misce :)
- regeneracja przednich lamp (to nie u Stramera, AutoGamma Krakow, polecam robote ale interfejs maja trudny)
- uszczelnienie tylnych lamp 
- wymiana wszystkich filtrów
- wymiana wszystkich olejów (silnik, skrzynia, dyfer)
- wymiana zapłonu: cewki, kable, świece
- cholerny zbiorniczek płynu chłodniczego wymieniony, ale i tak kontrolka świeciła do póki ... wiadomo co.
- wydech : tu kilka słów wyjaśnienia - w Szwajcarii MUSZE mieć sprawny katalizator. Próba kombinowania, cat-back itd - NIE-PRZEJ-DZIE. Koniec. Musiałem wymienić. Podmianka na zamiennik cats2u + tłumik. Komplet znaczy się. 
- nowy kluczyk scyzoryk z pilotem, 
- troszkę poprostowane 2 felgi (to nie u Stramera, HARP Kraków). Szwajcar diagnosta narzekał ze koniecznie trzeba, Pan z HARP nie wiedział o co mi chodzi bo on nie widział problemu. Ale zrobil dobrze. Polecam.
- i nowe opony. Zimowe (to w CH, ReifenDirekt) 
- i interfejs BT OBD do telefonu.
- drobiazgi co Stramer je zrobił a ja nie zapamiętałem, takie jak wymiana jednej śruby od felgi, wygnanie ducha wiewiórki z osłony filtra powietrza, tu jakiś kabelek, tam jakaś złączka i cos jeszcze... 
 
Tomek: DZIEKI!
 
Auto przeszło 06.01.2017 przegląd techniczny na 2 lata - MfK.
Stramer twierdził ze jest to egzemplarz wyjątkowy jak chodzi o stan i zadbanie (prężę się z dumy, może Tomek cos skomentuje… )
 
PLANY 
 
Drobne:
- Domontuje GTA Car Kit z Ipod'em (juz idzie... ). Staroświecki jestem. Muzykę mam na Ipodzie i MD... 
- mata grzewcza pod pupkę pasażer....ki. Grzeje plecy a pupki nie. Albo kabelki, albo mata. Może sam zrobię (w internetach instrukcja na zagranicznym forum)
- cat z cats2u - prawdopodobnie będę musiał doszczelnić łączenia z kolektorem i rura do tłumika. Jakość wykonania cats2u taka sobie. 
- możliwe ze nowy akumulator 
 
Duże:
- Remont silnika.... No nie ma co udawać ze jest inaczej. Trzeba zrobić. Musze dograć logistykę. Albo w tym roku w wakacje albo początek przyszłego. Wyczytałem ze rekord na tym forum to 160k bez remontu. Wierze ze moja mogłaby zrobić więcej - na razie nie ma ZADNYCH objawów trudności - pali w każdych warunkach, moc, obroty, brak panewek w oleju itd. Ale po co ryzykować ? 
- Navi na tablet podmianka. Jak mi sie będzie chciało bo ten stock'owy urok - ma swoj ... urok. Mimo ze nie działa :)
 
Nie planuje modowania, wyjeżdżania na tor, showcar, tunning itd. Oczywiście chciałbym żeby moja Mazde obsiadały dziewczęta jak u kolegi boletz - w koncu to mid-life-crisis-car - ale nie wypada mi się do tego przyznać wobec tego ze obsiada ja całkiem w porządku żona bez tuningu  :D
 
No chyba ze ktos mnie namówi na takie modyfikacje, których a ) Szwajcarzy nie wykryją :) b ) Stramer zaakceptuje :)
 
Mnie się to auto podoba bez modow. 
 
…  co prawda  przeszło mi przez myśl kupienie drugiej budy gdzieś od lokalnego CH handlarza, wyeksportowanie do Polski, dokupienie silników kupę i robienie sztuczek, turbo i czegostam. Ale myślę ze koniec końców nie będę miał na to czasu, sily i pieniędzy :)
 
Bo tak naprawde to najbardziej mi zależy na tym żeby po całym tygodniu fedrowania urobku na zakładzie - w piątek po południu wrocic do domu, usmiechnac sie na widok Zony, drugi raz sie usmiechanc na widok Mazdy, zapakować Zone i bagaże do Mazdy i pojechać gdzieś w cholere... może przez Grimselpass, Furkapass, do Andermatt, i dalej San Gottardo, zakręt za zakrętem... ? A może przez Martigny, Col de Forclaz - do Chamonix ? Moze dalej przez Route des Grandes Alpes... Świeci słonce, góry, puste drogi (który idiota jedzie przez góry), na końcu drogi czeka hotelik i wino... A gemba mi sie bedzie śmiała na kazdym zakrecie. Zupełnie odwrotnie niz w zyciu. 
 
Na tym mi najbardziej zależy :)
 
 
 
 

Załączone miniatury

  • revolution.jpeg
  • 800777425_v1_4.jpeg
  • 800777425_v1_2.jpeg



Seo katalog stron darmowy