Skocz do zawartości

Zdjęcie

Jak to się stało, że śmigasz RX-7/8

Czyli pierwsze wasze przygody

  • Zaloguj się, aby dodać odpowiedź
74 odpowiedzi w tym temacie

#61
adamsud

adamsud

    Boss of all Bosses

  • Użytkownicy
  • 3034 postów
  • Skąddolnośląskie
  • Samochód:BMW 645Ci, VW Jetta A6, BMW e46 328i

Czy tylko ja na tym zdjęciu pomarańczowego Forda widzę nie Capri tylko  Mustanga Fastback'a? ....

He, he. Ja jednak miałem Capri. Tegoż Fastback'a nawet chyba nie widziałem na oczy. Ale jest piękny. Ściągnąłem swego czasu (tak jak pisałem) to zdjęcie z netu. Było opisane jako Capri więc sądziłem, że jakaś tuningowana wersja modelu, który posiadałem. Dzięki za uwagę, zdjęcie wymieniam.



#62
Boris86

Boris86

    Boss of Snake Pit

  • Użytkownicy
  • 1472 postów
  • SkądŁódź
  • Samochód:RX-7 FD3s, RX-8 Pandem LP & HP, 323 BG KLV6, Soarer, Viper GTS, 523i

Z moją pierwszą Mazdą przygodę rozpocząłem mając 16 lat. Była to 323 BG 1,3.
Gdy miałem 18 lat Mazda była już na kołach BBS, zamiennie z polerowanymi 14 BMW, na zwieszeniu Weitec, z wygładzonymi zderzakami i na lokalnych zlotach łapała nagrody za glebę. Takie były czasy :D

Załączony plik  536466_10150655647092690_383567288_n.jpg   80,41 KB   15 Ilość pobrań
Żeby było wesoło mam ją 14 lat do dziś. Dziś ma większość części podwozia z Mx-3 V6, pod maską 2,5 V6 z mojej MX-6, wnętrze z poliftowego GT i biały perłowy lakier.

Załączony plik  10985868_10152956564477690_1603692406376312726_n.jpg   126,19 KB   15 Ilość pobrań

Mam też drugą 323 BG, jest to  GT - TOM WALKINSHAW RACING która przez lata mojej miłości do Mazdy przeszła okres mocnych tuningów, kompresory, wygłupy a teraz dąży do top opcji jaka mogła wypuścić sieć sprzedaży Mazdy.

Załączony plik  12109963_10153336610757690_3137162741836374352_o (1).jpg   109,64 KB   10 Ilość pobrań

Przez lata pojawiły się też u mnie dwie MX-3 V6, na zdjęciu ta ładniejsza, poliftowa.

Załączony plik  images_thumb_371248_800_800_resize.jpg   101,38 KB   9 Ilość pobrań

Były tez dwie ich mocniejsze i większe siostry tj. MX-6 również w wersjach V6 - bardzo lubiane przeze mnie auta. Gdyby zdarzyło mi się znaleźć idealnie zdrowy seryjny egzemplarz to pewnie bym się dał na niego namówić ponownie.

Załączony plik  images_thumb_759722_800_800_resize.jpg   92,69 KB   9 Ilość pobrań
Pierwsza ta srebrna niestety zakończyła żywot dość poważnym wypadkiem w moje 25 urodziny i to 3 skrzyżowania od domu. Drugą, szarą  kupiłem w kilka dni po wyjściu że szpitala. Żeby było śmiejszniej, jadąc po drugą MX-6, 3 dni po wyjsciu ze szpitala po wypadku tej pierwszej, mieliśmy z kolegą dość poważny wypadek czołowy:) Tak jak by mi było mało po tym z urodzin.

Załączony plik  DSC01897.jpg   131,49 KB   9 Ilość pobrań

Przewinęło się przez moje życie kilka Youngtimerów. Było E21 za którą wziąłem się z kolegą na spółkę i niestety projekt umarł. Był Golfik Mk1 który niestety również zakończył życie w wypadku. No i dwa kadetty C Coupe. Z czego jednego do dziś mam, nazbierałem masę rarytasowych gratów i muszę poskładać w całość.

Załączony plik  17619_10152961856797690_1376445985375277492_n.jpg   60,5 KB   9 Ilość pobrań

Załączony plik  images_thumb_404349_800_800_resize.jpg   87,66 KB   9 Ilość pobrań

 

Na fali mody na tuning fenomenalnego silnika BMW M50B25nv sprawiłem sobie E36 Coupe 325i, auto było po ataku wandali, ale dostało nowy lakier, szyby, lampy i masę smaczków i mam ją do dziś.

Załączony plik  10636903_10152963813102690_4482063577290143210_o (1).jpg   131,45 KB   10 Ilość pobrań

Z RX-8 pierwszy raz troszkę do czynienia miałem 10 lat temu w Usach, aż tu7-8lat później zacząłem odnawiać tą znajomość od czerwonej RX-8LP bez silnika. Kupionej z planem na swap. Po czym było rozebranie silnika.... i okazało się że one są JEDNAK FAJNE:D

Załączony plik  DSC01821.jpg   109,11 KB   10 Ilość pobrań

I tak się w nich zakochałem na dobre :) Po czerwonej troszkę ich uratowałem:)
Teraz sobie trzymam akurat srebrną :)

Załączony plik  WP_20160609_20_55_19_Pro.jpg   78,76 KB   10 Ilość pobrań

 

Ale, Ale to wszystko cały czas były zapychacze tego czego na SERIO chciałem :)
RX-7 FD:)
I tak na mikołajki 2015 roku z pomocą Radka vel Thunder stałem się właścicielem wspaniałej siódemeczki w kolorze Innocent Blue z 13B-REW pod maską :) Wreszcie poczułem się spełniony:)
A pierwszy raz na żywo widziałem FD3s na pierwszych legalnych wyścigach na 1/4 mili w Łodzi nw 2004 roku. Była to FD ś.p. Kamila z Kazimierza, pierwszego polskiego speca od Wankli.

Załączony plik  DSC08484.jpg   119,79 KB   10 Ilość pobrań

.....
.....
.....
Bym zapomniał....
.....
.....
.....
Któregoś dnia kupując od kolegi Bad Toys detale do mojej siódemeczki trafiła w moje sidła Toyota/Lexus Soarer, która z założenia ma być czarnym szerokim bandziorem. Ale na razie czeka na hali klasyków na swoją kolej. Ale że ma mega zdrowe prościutkie nadwozie to chyba warto żeby się doczekała :) No i nie ukrywam że cały czas się gryzę z tematem czy powinine pod maską siedzieć 2JZ czy jednak Wankiel :)

Załączony plik  WP_20150917_15_07_12_Pro.jpg   160,29 KB   13 Ilość pobrań


  • Wojtex16 lubi to

CZĘŚCI DO MAZDY RX-8 i silników RENESIS 13B MSP :) Szukasz? --> Pisz!
ZESTAWY NAPRAWCZE DO KOMPRESORÓW EATON--> info PW.


#63
MATi

MATi

    Torque Master

  • RA
  • 5707 postów
  • SkądW-wa/Raszyn
  • Samochód:Mazda Rx-8 High Niuter

w Toyocie to jednak 2jz :) , te Mazdy 323 całkiem spoko masz , kiedy Ty tym jeździsz :P tyle aut , każde na inny dzień tygodnia :P hehe


" If one day the speed kills me, do not cry because I was smiling"
~Paul Walker

#64
THX911

THX911

    Entuzjasta

  • Użytkownicy
  • 737 postów
  • SkądStarachowice / WWA
  • Samochód:RX8 K20K

U mnie lista jest dość zróżnicowana. 

 

Zaczęło się gdy miałem 16 lat i dostałem od Ojca do zabawy Suzuki Vitare JLX. 

Auto dawało mega dużo frajdy/ cały czas gdzieś myślę o zakupie jakiegoś małego terenowego auta :)

Załączony plik  Suzuki_Vitara_JLX.jpg   148,76 KB   11 Ilość pobrań

 

W między czasie by mieć czy jeździć do szkoły kupiłem Gilere DNA 50 - która mimo pojemności skuterowej ciągnęła do 110km/h :D

Załączony plik  Gilera_dna.jpg   242,22 KB   11 Ilość pobrań

 

Po zrobieniu prawa jazdy w zimę wpadło w moje ręce BMW e36 328i które do dziś żałuje, że sprzedałem. 

Kolor rzadko spotykany - w pół skórze w kolor nadwozia - 200KM 

Ten samochód nauczył mnie respektu do RWD i większej mocy. 

Załączony plik  bmw_e36_328i.jpg   89,04 KB   11 Ilość pobrań

 

Później przyszła pora na auto niezniszczalne i pancerne. Audi 80 2.0 ABK z końca produkcji.

W tym aucie też rozpocząłem swoją przygodę z KJS. Audi wybaczało każdy mój błąd, nawet ścięcie drzewa na zawodach którego nawet nie odczuło :D

Załączony plik  Audi_80_20.jpg   163,14 KB   12 Ilość pobrań

 

Po złapaniu bakcyla ścigania i przejechaniu się Hondą CRX kolegi wiedziałem że muszę kupić takie auto. Audi poszło na sprzedaż i 

udało mi się kupić CRX-a z silnikiem od Civica b18c4 169KM ze szperą.

Auto miało mega przyśpieszenie ale jak zwykle po jakimś czasie było mało i moment poszła redukcja masy i pełno przeróbek. 

Załączony plik  CRX_b18c4_1.jpg   205,53 KB   12 Ilość pobrań

Po kilku latach zabawy Hondą przyszła zmiana silnika na b18c1 z Integry Mugen 

Załączony plik  DSC_4430.jpg   111,84 KB   12 Ilość pobrań

Niestety tu już długo moja zabawa nie potrwała. CRX-a rozbiłem w spektakularny sposób przybijając żółwika śmierci po drodze :)

Załączony plik  20140623_121825.jpg   209,88 KB   12 Ilość pobrań

 

 

Kolejne auto jakie kupiłem było za namową rodziców po wypadku. Zamówiłem nowe BMW X1 1.8d w pakiecie sport 

Auto mega przyjemne w jeździe, stały napęd na cztery koła, do tego niskie spalanie i fajna automatyczna skrzynia. 

Załączony plik  BMW_X1.jpg   80,08 KB   12 Ilość pobrań

 

Niestety musiałem dość długo czekać na X1 i w między czasie nie wytrzymałem i jeszcze ze złamanym kręgosłupem wyskoczyłem 

200km od domu po Mazdę MX5 NA 1.6 115KM 

 

Załączony plik  MX5_NA_red.jpg   207,19 KB   12 Ilość pobrań

 

W między czasie odebrałem X1. Długo go nie miałem bo strasznie zaczęło mnie męczyć... miejsca mało, mało funu z jazdy i jakoś tak wyszło

że je dość szybko sprzedałem. 

 

Poszukiwania nowego auto troszkę trwały, przymierzanie się do różnych auto i godzinami przeglądanie alledrogo.

 

W końcu wpadł pomysł na zrobienie czegoś typowo pod siebie, nie mogłem znaleźć odpowiedniego auto dla siebie wiec postanowiłem że 

je zbuduje z różnych aut. No i dalej już poszło. 

Załączony plik  RX8_K20Z4_JR11.jpg   148,03 KB   13 Ilość pobrań

 

 

 

 

 

 


  • Sopel_XL lubi to

#65
Patison

Patison

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 416 postów
  • Samochód:Rx-8, Panamera.

U Nas też lista jest dość długa jeśli chodzi i auta posiadane przeze mnie i męża. Fajny wątek w ogóle. Jak będę u siebie na kompie i znajdę fotki naszych aut to powklejam i opiszę co nie co.

 

W każdym razie na RX zachorowaliśmy w zeszłym roku. Marzyło Nam się szybkie auto do pośmigania w weekendy, a ponieważ jest Nas już trójka RX Nam pasował, bo są cztery miejsca.

Obecnie posiadamy małą flotę ze względu na działalność męża:

MANa lawetę,

caddy,

kangoo,

mastera,

forda focusa c-max,

 i RX

 

 

 

 

Edit:

mam zdjęcia, nie wszystkich naszych fur, ale to nic...

 

Na wstępie napiszę, że mąż lubił się bawić w składanie aut ;)

Naszym pierwszym (jego w sumie) autem była mazda 323P (95', 1,5 benzyna, 88KM), rozbita stała trochę, w końcu wziął się za nią i wyglądała tak:

d0f16de9f2a46c7fmed.jpg

 

Mazda poszła sobie dalej, jeździ do dzisiaj - widziałam ;)

 

Czas na auto zdobyczne. Mąż jeździ do wielu różnych firm z uwagi na rodzaj działalności jaką wykonuje i trafił na kolejnego rozbitka - renault megane coupe (98', 2,0 benzyna, 150KM)

Kolejne wyzwanie, udało się, zrobił i śmigaliśmy jakiś czas:

462623b01398f0b3med.jpg

 

W międzyczasie moi rodzice kupili mi moje pierwsze autko, był to Colt (96', 1,3 benzyna, konie na łące się pasły) Piękny nie był, ale śmigał, na głowę nie kapało więc to najważniejsze.

c0caba0e9337d40cmed.jpg

 

Francuzy mają to do siebie, że lubią się psuć... cewki, zawiecha, alarm wyjący w niebogłosy nawet przy włączonym silniku (o drugiej w nocy  )... dosyć... czas na zmianę...

Kolejna trafiejka z firmy klienta: peugeot 307 SW (03', 2,0 HDI, 110 KM)

4b2f2c546a9952fcmed.jpg

 

Sprzedałam Colta i kupiliśmy coś dla frajdy z jazdy -  Honda CRX Del Sol (1,6 benzyna, 125KM).

Piękne auto, cudna jazda bez dachu, oj będę pamiętać te autko długo.

 

0d8c290a69d66496med.jpg

 

Peugeota sprzedaliśmy, trzeba było kupić jakieś auto do firmy, nabyliśmy więc VW Caddy (05', 1,9 tdi, 105KM)

NIe mam zdjęcia, ale po co, nic nadzwyczajnego.  Do roboty auto... ;)

 

Nie mieliśmy auta z ilością miejsc większą niż dwa, więc pozbyliśmy się hondy i nabyliśmy audi A4 (95', 2,6 V6, 150KM)

2160da48de86257amed.jpg

 

W międzyczasie okazało się, że rodzina Nam się powiększy więc trafiliśmy z Audi w sam raz. Kombi, wózek się zmieści :P Hondę i tak byśmy musieli sprzedać i tak.

Audi - co tu dużo pisać, super auto, zbierało budę super.

 

Trafiejka nr któryś tam...

Mercedes C200 sedan (2,0 kompressor, benzyna, 163 KM)

Nie mam zdjęć... :/

 

Mietek poszedł do żyda...

Czas na kolejne audi -  auto niewypał...

Audi A4, 2002, 2,5 tdi... blech :P automat...

Pomyłka...

CHociaż full wypas, i wygodne do jazdy naprawdę!

 

Znalazł się łepek napalony i dzięki niemu mamy teraz Forda Focusa C-Maxa (2006, 1,8 diesel, 115KM)

(brak fotki)

 

No i w międzyczasie kupiliśmy mazdę - -piękne wizualnie auto.

Zdjęcia od sprzedawcy... tak wyglądała:

 

 

Załączone pliki



#66
mikimoll

mikimoll

    Bywalec

  • Użytkownicy
  • 120 postów
  • SkądWarszawa
  • Samochód:ZAZ 968M, RX8, XJ6 X300, OSA M52, SHL M11, MW-750, MT-10, K-750M

Zdecydowanie niebezpieczny temat, bo przeglądając co koleżanki/koledzy mieli patrzę i dumam co jeszcze mogłoby mi wpaść kiedyś w ręce.
 

Do meritum....
 
Zaczęło się od Peugeota 306 3dr , 1600 , 90 kunia. Nowy, piękny salon polska . Nigdy więcej nie popełniłem tego błędu, ale to były lata 90-te, Inna mentalność.
 
Istny szatan po Polonezie rodziców, no może tylko ich wypasiona Nexia 1,5 GLX mogła mieć jakieś podejście...
 
W tym moim Pugu po raz pierwszy dostałem centralnie w łeb od matki w czasie jazdy. Niedługo po zakupie zafascynowałem się rajdami i doskonaleniem techniki jazdy, a że auto było wdzięczne to i efekty przyszły dość szybko. Któregoś dnia wiozłem rodziców gdzieś pod miastem i na takiej znanej sobie sekwencji zakrętów prawy-lewy-prawy pociągnąłem bez krępacji z butem, z głębokim cięciem i dla efektu ująłem nieco na wyjściu, żeby dupę wyniosło i móc efektowną kontrę założyć :)
 
Braciak zarechotał, ojciec prawie urwał cykorłapkę i puścił jakiś soczysty komentarz, a matka przypieprzyła mi w baniak aż zadzwoniło. Aaaaaale były plusy - jak wracałem brudnym samochodem z treningu/upalania skończyły się komentarze o rajdowcach i takie tam żarciki . 
 
 
1326504207-peugeot-306-sedan-14-3402783f
(foto nie moje, nawet chyba żadnego nie mam)
 
Upalanie się spodobało, nowego auta było szkoda.... więc po raz pierwszy urodziła się tzw. "idea". Trzeba kupić coś do KJSów .
corollagtnartowski1f35d3.md.jpgcorollagtnartowski27865a.md.jpgcorollagtnartowski3f8280.md.jpg
 
Padło (to właściwe określenie, hehe) na Corollę GT ae82 z 1985 roku. Samochód z przeszłością sportową (fotki z czasów poprzedniego właściciela, swoich oczywiście nie mam)
 
Klatka, kubeł, szelki, prawie 130 koni (ten sam silnik był w MR2), w środku pozbawiona niemal wszystkiego (przez producenta i rdzę).  Z elektryką były cuda, w podłodze dziury (pod nogami kierowcy), w bagażniku widać było glebę. 
 
Aaaale jak to szło.. o matko jedyna.
 
 
Silnika nie trzeba było dotykać - był nie do zabicia. Dodałem dystanse, kupiłem furę felg i starych opon , zrobiłem zawieszenie (Bilstein w Zerkopolu), płytę pod silnik i do przodu. Chyba z półtora roku nie było __tygodnia__ żebym gdzieś nie upalał, albo oficjalnie (KJS) albo prywatnie (silna grupa pod wezwaniem, plac, ustawiona próba + trener). Złote czasy.  
 
Wtedy w popularkach zaczynali jeździć m.in Oleksowicz (teraz rajdy) i Trela (teraz drift - wysoka półka).
 
Ja nigdy gwiazdą nie byłem, ale za to byłem regularny i maszyna nigdy nie siadła na imprezie, więc Mistrza Okręgu Warszawskiego w klasie 3 dowiozłem (chyba w 1998 roku) .  
 
Dykteryjka na Badaniu Kontrolnym przed jakimś rajdem.
 
Ja stoje z boku, szanowni sędziowie patrzą intensywnie na mój samochód i nagle olśnienie :
---Mareeek, Marek !!! Chodź coś zobaczysz ! 
-Co jest ?
---Popatrz - poznajesz ? To jest samochód "Narciarza" !
-Aaaaaa, faktycznie. A pamiętasz jak po drodze z Poznania urwała się laweta i wszystko poszło do rowu ? Łehehehehehehehhe
 
Tak dowiedziałem się czegoś o przeszłości wypadkowej mojego pojazdu :) .
 
Pchałem nie raz (np. pod górkę, w korku na Trasie Łazienkowskiej) , ale kochałem gnoja.
 
Aż do samego pożaru.....
 
Przez dziury w podłodze błoto ze śniegiem zapchało puszkę z bezpiecznikammi, poszło zwarcie, bezpiecznika przy akumulatorze nie było i dalej poszło już samo. Do spodu się nie zjarało, ale ratować się nie opłacało. Tak skończyły się (na jakiś czas) wygłupy i rumakowanie. 
 
Rodzina, dzieciak, pies, wakacje, bagaże - nadszedł czas na coś kulturalnego (foto mojego egzemplarza):

DSC00014b81d9.md.jpg
 
Corolla ae92 , silnik 1600, liftback, 1991 chyba (albo 1990), wspomaganie, szyber (nie cieknący.....) ,podtlenek elpidżi. Genialny taniowóz. I w dodatku dostała Bilsteiny od rajdówki, więc prowadzenie bajkowe. Nudy ogólnie - zawsze i wszędzie na czas, a w bagażniku i na siedzeniach załadowane pół mieszkania i jeszcze można było biegać. 
 
Jak są nudy, to wtedy zaczynają się uaktywniać takie obszary mózgu, których się potem boimy do końca życia. One są odpowiedzialne za różne nierozsądne decyzje zakupowe na przykład. 
 
Tak właśnie pojawił się Volkswagen 1600 TL
 
763e92.jpg88436c.jpg90c3a3.jpg
 
Samochód dość mocno pordzewiały, ale za to kompletny (no może poza dokumentacją......). Zdjęcia przedstawiają mój egzemplarz, tuż przed zakupem.  Dojechałem nim do domu, ale nigdy nie dotarłem do fazy renowacji - był kolejnym etapem nauki czego(i jak) nie należy kupować. 
 
Potem wiele lat nudy. Corollę rozbiłem o LIAZA załadowanego piachem, on miał rysę na zderzaku a ja złożyłem auto w banan, zrobiłem, pojeździłem, potem poszła w inne ręce. 

Żona dostała Micrę 1.0 (super, zero wyposażenia więc nic się nie psuło )
 

nissan-micra-1.0-023c427.md.jpg
 

 
a ja na kilka lat utknąłem w służbowym Lanosie (potem skasowałem go na śmieciarce).
 
Praca pracą, obowiązki życiowe obowiązkami, ale dupa swędzi.... Zorganizowałem sobie garaż (miał być na Volkswagena, ale nie doczekał i Straż Miejska go zabrała) a garaż pusty stać nie powinien.... Więc postanowiłem poszukać czegoś mniej ambitnego - np. starego motocykla.
 
 
Ja tam sobie oglądałem na bazarach i w internecie jakieś DKW i inne dwusuwowe popierdółki, a tymczasem żona w spisku ze znajomymi skołowała mi coś takiego:
 
DSC0016117554.md.jpgDSC00156b882c.md.jpgPICT016191889.md.jpg

Radziecki motocykl wojskowy, MW-750 . Silnik jak w nazwie 750 cm, napęd na tył :) , aaaale dodatkowym wałkiem szedł również napęd na koło kosza.

Rozbieranie, pędzlowanie, remontowanie, kombinowanie.
DSC0037059450.md.jpg
 
Zaczęło się jak powyżej, potem było różnie, a teraz to w ogóle już nic z pierwszej koncepcji nie zostało bo wjechał silnik od BMW R100 i jeszcze kilka modów.
 
IMGP60210b8db.md.jpg
 
Sylwetka została, użytkowość wzrosła - do Rumunii i z powrotem dojechał. 
 
DSC_6394d537d.md.jpg


I tak się zaczęło i poszło z górki, auto/moto/starocio bakcykl zaczął zbierać żniwo.

Z szopy pod Warszawą wydłubałem Osę
 
DSC000290a2a4.md.jpg

Corollę zamieniłem za wyremontowaną SHLkę + 1,5 drugiej w częściach.
DSC00413a4b45.md.jpg

Dokupiłem jeszcze jakiś radziecki motocykl (bez kosza, do takiej okazjonalnej jazdy po mieście).

A potem rozbiłem Lanosa o śmieciarkę, ale tak z klasą bo na Mercedesa wpadłem a nie na byle Jelcza.
Zdj.03312b73.md.jpg


Drugiego nie chcieli dać, więc żeby czymś jeździć kupiłem Beczkę (moje foto, poszła już do ludzi).
 
IMGP619421837.md.jpgIMGP6220c1056.md.jpgIMGP625313bc8.md.jpg
 
Świetne auto, historia zakupu to temat na wpis a'la "Złomnik" :) .
Wbrew rozmiarom bardzo zwrotne, ale straszny tapczan. Na zakrętach lusterka szorowały o glebę a silnik 2,3 na wtrysku do najsympatyczniejszych obsługowo nie należał, ale ja zdążyłem go sprzedać zanim dał mi w kość.
Sprzedałem na przyzwoitym chodzie, poszedł w dobre ręce - sam remont silnika "na nówkę" kosztował podobno prawie 8 tysięcy.

Beczka wozi, ale emocje w niej jak na grzybobraniu. Akurat miałem taki nieczęsty moment w życiu, że pojawiła się zupełnie wolna kasa.
I po 12 latach wróciłem do ścigania, ale już w klasie i samochodzie o którym marzyłem od 12 lat, kiedy pierwszy raz ktoś dał mi takim pojeździć po śniegu.

Subaru.
 
img0352bb6c76.md.jpg

Zawsze byłem, pewnie już zostanę będę fanem tych samochodów, stałego napędu 4x4, więc nie jestem obiektywny. Poza tym to było takie silne marzenie motoryzacyjne i długo czekałem na realizację.

Cudo.

-Legacy 2.0 Turbo , dodłubane do niemal 280 koni, zwane powszechnie Turbodziadkiem
-szpera helikalna na przód
-zaspawany dyfer z tyłu (tzw. elektroszpera)
-płyta pod silnik
-zawieszenie KYB AGX (regulacja twardości)
 
img0360r8a57f.md.jpgimg9238a49cd8.md.jpgimg924205662f.md.jpgleg1i0003015a.md.jpg

Obity, odrapany (aaale bez rdzy - zrobione było co trzeba), tylko do upalania więc instynkt samozachowawczy właściciela odpowiednio przesunięty :) .
 
96d8ec79b39c6.jpg166024d.md.jpg130c422e.md.jpglegac99afb.md.jpgpucharwiosnylegac44423.md.jpg
Wspaniałe auto na szutry, świetne na asfalt. Potwierdzone pucharkami :) .

Kolejne dwa lata upalania (Słomczyn, Ułęż, Nowe Miasto, Kielce - wszystko co podeszło). Aż zmądrzałem.
Czasu było mniej niż bym chciał, koszty zabawy rosły a obecne "popularki" to taki wyścig zbrojeń, że w tej samej klasie miałem Agrupowe Lancery, bez zwężek, z podtrzymaniem turbo, 450 koni i z zawieszeniem Ohlinsa, o wartości przekraczającej moje nakłady na całe auto....

Szybko kupiłem, szybko jeździłem, szybko sprzedałem.

Co poupalałem to moje, spełniłem marzenie, oddałem Legaca za psie pieniądze, w stanie mechanicznym absolutnie bez zarzutu. Zanim zrobiłem mu coś, co sprzedaż uniemożliwi.

I przeniosłem się na spokojniejsze zabawki - zamieniłem żonie Fabię I (Micry już nie było) na starego Forestera 2.0 S-turbo (a potem tego Forka zamieniłem na Legacy IV kombi).
 
SAM_1295f9e5b.md.jpg

Czyli połączyłem przyjemne z pożytecznym. Ja cały czas mam pod ręką Subaru, a żona duże i wygodne auta :).


Fabia została, ale samochód z przebiegiem prawie 300km trudno w Polsce sprzedać (niezależnie od nienagannego stanu technicznego). Tzw. klątwa polskiego przebiegu (max. 180 tysięcy km) głosi że wszystko co mniej to kręcone a co więcej to już trup.... więc bujałem się z autem jakiś czas aż w końcu wirus znowu zaatakował.

Zamieniłem Fabię na Jaguara XJ6 X300, który przyszedł mi do głowy podczas buszowania po ogłoszeniach typu "zamienię".
 
SAM_1262c6624.md.jpgSAM_1265e6fe4.md.jpgSAM_127564bb6.md.jpg

Nie brałem tego wcześniej pod uwagę, ale poczytałem i podjąłem decyzję.

To był szok poznawczy. Nie podejrzewałem że spokojna jazda samochodem może dać taką przyjemność, zupełnie różną od równie przyjemnego zapieprzania po piachu/torze/czymkolwiek. Ten samochód nie skręca, nie prowadzi się w zakręcie, nie przyspiesza, nie hamuje - ale on nie musi. On NIC nie musi......

Oczywiście bez grubego "pakietu startowego" się nie obeszło, ale to była wymiana 1:1 . Nie oczekiwałem cudów i właśnie to dostałem.

Teraz nie wyobrażam sobie że mógłbym sprzedać ten samochód (pomijając stratę finansową, Jaguary w Polsce są tak chętnie poszukiwane jak nie przymierzając kiła).


Na tym nie koniec. Jak mawia mój brat - jaki kraj, taki Jay Leno ;] . Więc do "kolekcji" doszedł kolejny głupi zakup.
 
IMG_220834c0e.md.jpg

ZAZ 968M czyli ukraiński Zaporożec. Z racji niewielkiej estymy,jaką cieszy się ta marka, w Polsce grupa fanów nie jest duża i takie nietuzinkowe auto kupuje się za zupełnie śmieszne pieniądze.

Silnik 1200 , V4 (baaaaardzo fajny klekot). W standardzie Webasto (ale bez regulacji - albo nic, albo sahara).

Jeździ wytrwale, wzbudza radość i też go lubię.


I dochodzimy do sedna tarczy, jak mawiał pułkownik Molibden, czyli do bohaterki tutejszego foruma.

Jaguar jest dostojny, Zapek jest zabawny, motocykl to taka wolność w pigułce, ale nadal czegoś brakuje. Jak mówią - głowa siwieje, dupa szaleje.....

I tak pojawiło się szybkie RWD, którym chciałbym trochę się powozić, trochę poupalać (ale już bez ciśnienia na wynik). Taki przyjemnościowóz.
 
1c3bde.md.jpg
 
Chociaż mój brat mówi - "nisko upadłeś, jakieś małolaty się oglądają. Za tobą nie - za samochodem...." , to jakoś ten zakup przed żoną wybroniłem i cholera lubię ten ekonomiczny, trwały, pakowny, miejski samochód rodzinny...


W sumie to sam jestem ciekaw co będzie następne. Nie wiem czy jest, ale jeśli nie ma to chyba założę temat "Co kiedyś (realistycznie) chciałbym mieć w garażu - może jako stary dziad, ale będzie odhaczone" 
 
Długo, ale ja o samochodach mogę długo....lubię ten sport.


--------

pozdrawiam,

Michał

mikimoll


#67
Boris86

Boris86

    Boss of Snake Pit

  • Użytkownicy
  • 1472 postów
  • SkądŁódź
  • Samochód:RX-7 FD3s, RX-8 Pandem LP & HP, 323 BG KLV6, Soarer, Viper GTS, 523i
Ładnie:D

CZĘŚCI DO MAZDY RX-8 i silników RENESIS 13B MSP :) Szukasz? --> Pisz!
ZESTAWY NAPRAWCZE DO KOMPRESORÓW EATON--> info PW.


#68
Amirgse

Amirgse

    Gaduła

  • Użytkownicy
  • 373 postów
  • SkądWarszawa
  • Samochód:Rx-8 rensis; 126p

Hmm... moja historia? 

 

Dość prosta. Wychowałam się 'pod silnikiem" co prawda Leylanda, Gaza 21 i potem 125p (jeszcze z włoskich części).  Jakoś zawsze wiedziałam, że pierwszym moim autem będzie 126p ... no i jest ;-p. Jako nastolatka miałam straszny pociąg do Firebirdów i Mustanga z 70 rok (dalej mam). I od zawsze mialam podejście, że wolę mieć swojego niż wozić się czyimś. 

A z Rexem sprawa dość prosta. Nie lubię nudnych wozów i AGD na kółkach. Podoba mi się to co pod jakimś kontam odstaje od normy. W 2005 roku zobaczyłam w Al.Jerozolimskich przejeżdząjacego czerwonego Rx-8 ... i stwierdziłam, że z wyglądu to jest to.. bo miatki ciut za małe jak dla mnie... poczytałam i no wpadłam. Koncepcja rotora mnie urzekła, a jako mól książkowy zaczęłam czytać wszystko co się dało i już potem nie dało się mnie przekonać do innego marzenia motoryzacyjnego.  Co prawda w tamtym czasie nie mialam zbytnich szans na realizacje marzenia, a na sposoby na które potrafią pójść co niektóre jakoś nigdy się nie pisałam.  

W ubiegłym roku po długich debatach domowych, kalkulacjach budżetu i zbadaniu cen.. zrealizowałam marzenie.. i łatwo nie oddam.. no chyba, że będę wymieniac na nowszy model e.g. 2012 rok ;-P. 

Zaczęłam szukać.. chciałam czerowną.. ale to co było dostępne było w takim stanie mechaniczno- karoseriowym, że podziękowałam i zostało się na srebrnym ognie ;-P . Musze przyznać jedną rzecz... ten kolor ma jednak swoje zalety a możliwości kombinowania na nim są bardzo szerokie :-D Choniuniuś jest czerwony i to mi musi póki co wystarczyć. 

 

Teraz zaczynam debatować wewnętrznie nad firebirdem z lat 90tych albo rx-3/rx-7...  ale to śpiewka przyszłości .. bo najpierw mam trochę pomysłów na to co w Smoczychu zrobić i jak.. nigdzie mi się nie śpiesz :-P ale przy Wanklu zostaję i chyba nawet jakby mi ktoś dawał inne pojazdy to by się skonczyło na ich sprzedaży i wsadzeniu całej kasy w Smoczycha ;-D


  • Wojtex16 i mikimoll lubią to

...ad rem. 


#69
Bubble

Bubble

    Dyskutant

  • Użytkownicy
  • 162 postów
  • SkądŁódzkie
  • Samochód:Mazda RX-8

Witam.

 

Zawsze było dla mnie interesujące kto z jakimi maszynami miał do czynienia i jak one ukształtowały jego motoryzacyjne doznania. Ja zapodam coś o swoich może ktoś zechce podzielić się swoimi .

 

Ja od małego byłem fanem gier...oczywiście te wyścigowe brały górę. Zawsze celowałem w realizm. Do póki nie było innych priorytetów po szkole to potrafiłem grać kilka godzin w NFS SHIFT z racji jego realizmu . Oczywiście na kierownicy... wyścigi po 30-45 min i cały oblany potem. Ręce zmęczone... na zajutrz sąsiedzi z pretensjami... 

 

A w miedzyczasie... zrobiło się prawko po 18stce. I zaczęło się... Oto lista "maszyn z którymi miałem do czynienia jako zwykły użytkownik , po około pół roku na każde , niektóre z nich jednocześnie... ciężko to spamiętać już. Nie mam nic fascynującego w życiorysie ale trudno :

 

1. Polonez Caro 1.6 GLI - cud technika , bez wspomagania , po odebraniu prawka zderzenie z rzeczywistością, trzeba ćwiczyć bica 

2. VW Golf II 1,6 automat na gaźniku , ale to idzie...zwłaszcza na LPG po 1,13zł 

3. Fiat 126p Bis ... ciężkie czasy , ale bagażnik jest ... no i tylni napęd dla facetów 

4. Opel Omega A ... 1.8 ...gaźnik ... prawie jak Vectra...marzenie w dawnych czasach 

5. Vectra A 2.0i 8v ... no i jest ...z raichu... ja pierdooo.... nie  można utrzymać kierownicy bo wyrywa 

6. VW Golf III GTI 2.0i 8v  ... brakło kasy na Calibre ;) ... dupy nie urywa , kolor ładny bo czerwony 

7. Opel Calibra 2.0 8v ... z raichu... uziemione cudo ... brakło 100eu do 2.5 V6 ...ale to mruczało u turka w komisie 

8. BMW e36 318i ... remont silnika na wejściu ... potem pierwsze ścięcie znaków ... próby driftu  ... brakuje mocy

9. Vectra B 2.5 V6 Limited 195KM ... całkowicie inna bajka ... gdyby nie ta masa...

10. Peugeot 406 Coupe 2.0i 16V ... z raichu po chipie i huuu wie co tam jeszcze ...245 i chce więcej ...

11. Honda Civic Coupe 1.5 16v Pro-Tec ... te japońskie są spoko... a nawet zapierdaaa... w rowie się skończyło 

12. Opel Tigra 1.6 16v - z raichu... ale to popierrr.... bolid... 

13. Opel Calibra 2.0i 8v - jednocześnie z Tigrą - silnikowo, mechanicznie słabo , wizualnie NFS - niezły zarobek ;)

14.VW Passat 1.9 TDI 130KM - ale wciska w fotel :P Co to ten diesel ?

15.Nissan Primera P11 1.5 16v - skąd to się wzięło...? od razu ukręcony przegób , po wymianie ukręcona półoś ... 

16.Mercedes C180 Sport ATP - łańcuchy rozrządu pękają... tak po prostu... ( pierwsze auto które "nie dojechało" )

17.Mercedes 190 2.0 ...  trochę historii ... jednocześnie z C180 ... ( legenda nie dojechała - pompa paliwa zimą - pozatym komfort i celownik :)

18.Honda Prelude 2.0 i 8v - ostatnia wersja... lubi pić olej i zostawiać za sobą zasłonę dymną 

19.Audi A3 1.8i 20v - spoczko... ale brakuje tego czegoś 

20.AudiA6 2.5 TDI Quattro Avant - osiągów nie ma... ale po pierwszym śniegu rypie 80 gdy reszta się toczy. 

21.Alfa Romeo 156 FL 1.9 JTD 16V ... ale to idzie... najszybsza podróż nad morze . 

22.Alfa Romeo 147 1.6 16v z wariatorem ... jednocześnie z 156 FL ... mrrrr o co chodzi z tymi żartami ?

23.Mercedes A190 ... przejściowo... 1.9 całkiem okej... ale dla kobiety ... ( po raz 3 Mercedes nie dojechał - rolka napinacza wielorowka )

24.Peugeot 407 2.0 HDI ... taczki... nie było konkretnego 3.0 w benzynie ale komfort okej 

25. Fiat Punto 1.2 8v... oszczędnie ... trzeba oszczędzać... trzeba w razie czego ... z 1.2 przesiąść się na 1.3 ...

26. Mazda Rx-8 ... chyba spełnienie marzeń nie jednego faceta z mojego rocznika...

 


  • ziomecka342 lubi to

#70
Wojtex16

Wojtex16

    Maniak

  • Moderators
  • 3030 postów
  • SkądKatowice
  • Samochód:Mazda RX-8 40th Anniversary Edition

Bubble przeniosłem Twój post do odpowiedniego tematu.

 

Panie i Panowie piszcie historie. Sam jestem ciekaw jakie przygody mieli fanatycy rx :)



#71
Darko

Darko

    Zapaleniec

  • Użytkownicy
  • 1171 postów
  • SkądGniezno
  • Samochód:Rx 8 HP
Moja jest krótka :
0.7 belugi włączenie kompa
Pierwsza myśl hmmm może kupię sobie auto takie inne? myślę i myślę do supry mk4 jescze mi trochę brakuje i patrzę o autko z NFS mazda rx8 i zadzwoniłem i kupiłem i cztery dni później była u mnie (z okolic Warszawy).
No i chcąc nie chcąc na swój sposób pokochałam to autko :)
A o innych różnych zwyklych i nie zwykłych autkach co miałem to nie
napiszę bo Mi się nie chce ;)

#72
Wojtex16

Wojtex16

    Maniak

  • Moderators
  • 3030 postów
  • SkądKatowice
  • Samochód:Mazda RX-8 40th Anniversary Edition

Panie i Panowie! Odgrzewam kotleta :) Pisać nowe historie :)



#73
Retro

Retro

    Poganiacz Tłokowców

  • Użytkownicy
  • 2277 postów
  • SkądWuWuA
  • Samochód:RX-8 GT, Evo IX

Stało się to tak, że doalr był po 2,15 zł a na RX-8 akcyza jest 3% więc opłacało się sprowadzić nawet nie walone auto ;P


  • ziomecka342 lubi to

Rotary Inside | Hurt paliw płynnych | Usługi Informatyczne

Była RX-8 GT | Jest Lancer Evo IX P03


#74
Piccardo

Piccardo

    Pasjonat

  • Użytkownicy
  • 778 postów
  • SkądNiemcy
Oto moja podróż którą mogę się dziś pochwalić, na całe szczęście lista będzie się powiększać :D
 
RX8
Album: Motoryzacja
36 images
0 comments

 



#75
Wojtex16

Wojtex16

    Maniak

  • Moderators
  • 3030 postów
  • SkądKatowice
  • Samochód:Mazda RX-8 40th Anniversary Edition

Zmieniasz te samochody jak skarpetki ;)






Użytkownicy przeglądający ten temat: 0

0 użytkowników, 0 gości, 0 anonimowych

Seo katalog stron darmowy